«

»

Maj 07

Racjonalna dieta całej rodziny

Często słyszę od pacjentów, że dietę to wprowadzą jedynie u
siebie, ponieważ inni członkowie rodziny nie potrzebują odchudzania. Podobnie
zalecenie nie kupowania i nie przechowywania słodyczy w domu często spotyka się
ze sprzeciwem, „ Ale ja mam dzieci w domu, które uwielbiają słodycze”. Z jednej
strony wiemy, że słodycze szkodzą i nasze problemy są z nimi związana, a z
drugiej bez większego sprzeciwu karmimy nimi naszą rodzinę. Podobnie jest z
innymi produktami, które byłyby znacznie bardziej zalecane w ciecie naszej rodziny,
ale trudno nam się przełamać i podać je najbliższym.

Wszystko jednak da się zrobić wystarczy tylko chcieć.
Najlepszym przykładem jest Pani Renata z Warszawy, która zdrową dietę wprowadziła
w całej rodzinie.  Pani Renia udowodniła,
że dzieci nie muszą być niejadkami wystarczy jedynie od początku zadbać o ich
prawidłową dietę.

Kto pierwszy tak
naprawdę w Pani domu zdrowo i racjonalnie się odżywiał?

Od pierwszych miesięcy życia, nigdy nie kupowałam dla dzieci
gotowych dań w słoiczkach. Wszystkie dania i zupy robiłam sama.

Moje dzieci od pierwszych miesięcy życia piły codziennie
domowe soki owocowe i warzywne: jabłko, burak, pietruszka, marchew, pomarańcz,
banan.

Od lat jedzą codziennie kaszę na kolację (prażone jabłka i
dynia, kasze jaglana, jęczmienna, owsiana, siemię, sezam z jogurtem).Na drugie
śniadanie dostają dużo owoców do gryzienia: kiwi, marchew, jabłko, winogrona.
Również podwieczorek to gotowany na parze: brokuł, marchew, ziemniak, kalafior,
fasolka- opowiada Pani Renata.

Czy trudno było
przekonać dzieci do spożywania warzyw, soków warzywnych, zdrowych przekąsek??

Ja znalazłam sposób na moje dzieci. Rozkładamy koc w
salonie, ustawiamy na kolorowych talerzykach różne owoce, warzywa, soki. Jednym
słowem organizujemy sobie piknik. Czasami, jeśli jest trudność ze spożyciem
jakiegoś produktu, to w nagrodę wymyślam jakąś zabawę i zawsze to doskonale
działa.

Inne zabawy to wyścigi, przygotowywanie potraw, krojenie,
jedzenie wykałaczką. Ważne jest to, aby
wprowadzić odrobinę rywalizacji w fajny i atrakcyjny sposób.

Zatem skoro u dzieci
Pani wprowadzała od początku fajną i racjonalną dietę, co skłoniło Panią do konsultacji
dietetycznej?

Zaniepokoił mnie szybki przyrost masy ciała. Zrobiłam podstawowe
badania krwi i hormony -wszystko było w normie, dlatego postawiłam sięgnęłam po
poradę dietetyczki Pani Iwony, aby się nie dręczyć jedynie piciem wody.

Skorzystała Pani z
konsultacji internetowej, czym to było spowodowane?

Dużo wiem na temat tego, co warto jeść, a czego nie wolno.Mam
dzieci i nie jest mi to też z tego powodu obojętne to, co jada moja rodzina.
Potrzebowałam tylko kilku wskazówek, zaleceń i ukazania mi, jakie błędy
nieświadomie robiłam do tej pory. Ponadto nie miałam bardzo czasu na
konsultacje bezpośrednio w gabinecie, a taka konsultacja online jest bardzo
dobrą alternatywą dla takich osób jak ja.

Jak wyglądała Pani
masa ciała na przestrzeni lat? Czy zawsze była Pani szczupła?

Zawsze byłam chuda, od 10 lat ważę średnio 56-58kg.

W ciąży przytyłam 14kg i nie puchłam tylko miałam duży
brzuch.

Po ciąży karmiąc 14m-cy chudłam do wagi 51kg. Jak skończyłam
karmić to utrzymywała się waga ok 57-58kg, z która bardzo dobrze się czułam.

Co spowodowało, że
masa ciała się zwiększyła??

W ostatnim roku przez 6m-cy zażywałam lek na migrenę i
przytyłam ok 6, których sama nie mogłam się sama pozbyć.

Ile Pani schudła i w
jakim czasie? Czy zmieniło się Pani samopoczucie po schudnięciu i zmianie kilku
nawyków??

W ciągu 3 tyg schudłam 6 kg i utrzymuje te wagę od pół roku.
Samopoczucie super, ponieważ znowu mieszczę się w moje ubrania.

Czy łatwo było
wprowadzić zmiany związane z dietą??

Tak, ponieważ zalecenia były oparte na tym, co lubiłam jeść.

Czy mąż także stosuje
zdrową dietę??

Jak najbardziej cała nasza rodzina odżywia się w ten sam
sposób. Niech nikt nie myśli, że nie jadamy słodyczy, jednak są to okazjonalne
sytuacje.

Co chciałaby Pani
przekazać czytelnikom na temat swojego odchudzania jak i również zdrowego
odżywiania dzieci?

Warto się postarać, ja jestem szczęśliwa, ponieważ zrzuciłam
to, co mi ciążyło, natomiast moje dzieci są szczupłe z kolorkiem i raczej nie
chorują.